Czego się spodziewać

Dlaczego w czasie postu wszystko pachnie mocniej

Gdzieś drugiego dnia postu wiele osób zauważa coś dziwnego. Kawa parzona w drugim pokoju uderza jak ściana. Wiesz, co gotują sąsiedzi. Piekarnia trzy ulice dalej nagle ma swoje miejsce na mapie. To nie wyobraźnia - węch naprawdę wyostrza się podczas postu. Oto co się dzieje.

Krótka odpowiedź

To prawdziwe: ciało w poście wymiernie podnosi czułość na zapachy, zwłaszcza na jedzenie. Grelina, hormon głodu, działa wprost na układ węchu.

To stare: przez większość historii człowieka głód oznaczał, że jedzenia jeszcze nie znalazłeś. Czulszy nos przy pustym żołądku był przewagą w przetrwaniu.

To tymczasowe: efekt znika w ciągu kilku dni od powrotu do normalnego jedzenia. Korzystaj, póki trwa.

Delikatne smugi cząstek w kolorze fioletowym, bursztynowym i turkusowym napływają z obu stron ciemnego tła i zbiegają się w jednym jasnym punkcie światła.
Głód zawęża pole uwagi. Ślady, które zwykle umykają, docierają naraz.

Stara sztuczka na przetrwanie

Przez większość historii człowieka obywanie się bez jedzenia nie było wyborem prozdrowotnym - oznaczało, że jedzenia po prostu nie znalazłeś. Ciało, które w głodzie stawało się lepsze w znajdowaniu pożywienia, miało przewagę nad takim, które nie stawało, a wyostrzony węch był jednym z narzędzi. Zwierzęta, które wywęszą posiłek z dalszej odległości, jedzą wcześniej. Przez wystarczająco wiele pokoleń głód i węch zrosły się ze sobą.

To połączenie widać w anatomii. Opuszka węchowa - część mózgu, która jako pierwsza przetwarza zapachy - łączy się bezpośrednio z podwzgórzem, czyli centrum sterowania głodem, bilansem energii i temperaturą ciała. Bardzo niewiele układów zmysłowych ma tak bezpośrednią linię. Węch nie jest zmysłem, który przypadkiem leży blisko układu odpowiedzialnego za jedzenie; jest jego częścią.

Gdzie to wszystko mieści się w szerszym obrazie przedłużonego postu - godzina po godzinie, zmiany paliwa, hormonów i nastroju - opisuje oś czasu 72 godzin. Ta strona przygląda się z bliska jednemu drobnemu, dziwnemu i przyjemnemu efektowi ubocznemu.

Hormon głodu, który stroi twój nos

Posłańcem między pustym żołądkiem a czulszym nosem jest grelina, zwykle nazywana hormonem głodu. Wydziela ją głównie żołądek, gdy jest pusty, i rośnie ona miarowo w pierwszej części postu. Jej najbardziej znane zadanie to wywoływać uczucie głodu. Mniej znane - zmieniać to, jak odbierasz jedzenie.

Komórki mózgu przetwarzające zapachy mają receptory greliny. Kiedy grelina się do nich przyłącza, zwierzęta więcej węszą, wykrywają zapachy w niższych stężeniach i mocniej zwracają uwagę na zapachy jedzenia. U ludzi w laboratorium widać ten sam wzorzec: podaj ochotnikom grelinę, a poprawia im się zdolność wykrywania słabych zapachów i rośnie uwaga poświęcana zdjęciom jedzenia. Sam głód, bez żadnego zastrzyku, daje to samo przesunięcie - osoby na czczo wykrywają zapach jedzenia przy niższym stężeniu niż najedzone.

Sytość działa odwrotnie. Zaraz po dużym posiłku te same zapachy ledwie się rejestrują, a jedzenie, na które godzinę wcześniej miałeś ochotę, może wydać się lekko odpychające. To wahadło, od nastrojenia do wyciszenia i z powrotem, to zwykła codzienność. Kilkudniowy post po prostu trzyma cię na nastrojonym końcu dłużej, niż zapewne kiedykolwiek tego doświadczyłeś.

Uczciwa wersja tej tezy

Związek greliny z węchem jest dobrze udokumentowany u zwierząt i pokazany w niewielkich badaniach na ludziach. Nikt nie mierzył progów węchowych godzina po godzinie przez 72-godzinny post wodny, więc dokładna siła efektu w 40. wobec 60. godziny nie jest znana. Dobrze ustalony jest za to kierunek: głód wyostrza węch, sytość go przytępia, a grelina odpowiada za sporą część tego mechanizmu.

Ketoza podkręca głośność

Gdy jesteś w poście dzień lub dłużej, ciało przechodzi z pracy głównie na glukozie na pracę głównie na ketonach. Wielu opisuje ten stan jako jaśniejszy i bardziej czujny - mgła pierwszego dnia się podnosi, a często zostaje w tym lekko nakręcona nuta. Częściowo to zmiana paliwa dla mózgu. Częściowo przesunięcie układu nerwowego w stronę trybu bardziej skupionego i czujnego: tego samego stanu blisko adrenaliny, który każe głodnemu zwierzęciu przeczesywać otoczenie.

Ta wzmożona czujność podkręca głośność wszystkim zmysłom, nie tylko węchowi. Dźwięki wydają się wyraźniejsze, kolory żywsze, a przebijają się zapachy, które normalnie byś odfiltrował. W połączeniu z efektem greliny to dlatego zmiana w węchu staje się zwykle oczywista drugiego dnia, a nie w pierwszych godzinach - to dwie rzeczy, które nakładają się na siebie, a nie jedna.

Warto jasno powiedzieć, czego to nie oznacza. Czulszy nos nie jest dowodem na to, że jesteś w ketozie, ani miarą tego, jak głęboko. Jeśli chcesz tę liczbę, da ci ją miernik ketonów we krwi. Węch to przyjemny efekt uboczny tego stanu, a nie jego odczyt.

Dlaczego najbardziej wybijają się zapachy jedzenia

Może zauważysz, że mocniej pachnie nie wszystko, tylko głównie jedzenie. Chleb, mięso, owoce, kawa. To znowu ten myśliwski nos. Twojego mózgu nie interesuje zapach prania. Chce kalorii i sygnalizuje każdy ich ślad.

Dlatego też pierwsze godziny postu bywają trudniejsze w towarzystwie jedzących, i dlatego trzeci dzień, gdy głód często cichnie, potrafi być dziwną mieszanką „w ogóle nie jestem głodny” i „czuję tę pizzę stąd”. Grelina układa się w rytm zamiast rosnąć w nieskończoność, a ostry, natarczywy głód pierwszego dnia odpuszcza. Nos zostaje nastrojony trochę dłużej niż apetyt.

Uwaga praktyczna: jeśli zapachy jedzenia utrudniają post, zamiast go uatrakcyjniać, narzędziem jest dystans. Gotowanie dla innych w środku postu to najczęstszy sposób, w jaki ludzie przekonują samych siebie do wcześniejszego zakończenia. Jeśli możesz, drugiego i trzeciego dnia oddaj kuchnię komuś innemu.

Czy to zostaje na stałe?

Nie. To efekt stanu postu. W ciągu kilku dni normalnego jedzenia grelina wraca do swojego zwykłego rytmu, a nos do swoich zwykłych ustawień. Niektórzy mówią, że nieco dłużej zostaje im subtelniejsze czucie smaku i jedzenia, głównie dlatego, że przerwa od ciągłego jedzenia resetuje to, jak mocno reagujesz na smaki. Ale supernos jest tymczasowy.

Sam w sobie nie jest też sygnałem ostrzegawczym. Objawy, które oznaczają, że post powinien się skończyć, to drżenie, splątanie, kołatanie serca, omdlenie lub wymioty - wszystkie opisane w przewodniku o bezpieczeństwie. Czuły nos u kogoś, kto poza tym czuje się dobrze, to po prostu ciało w poście robiące to, co ciała w poście robią.

Co z tym zrobić

Cieszyć się. To jeden z przyjemniejszych efektów ubocznych postu i miłe przypomnienie, że ciało robi coś realnego, a nie tylko czeka na kolejny posiłek. Idź na spacer gdzieś w zieleń. Zauważaj rzeczy.

I zaplanuj pierwszy kęs pod to. Kiedy przerwiesz post, ten pierwszy kawałek prostego jedzenia - trochę owoców, kubek bulionu, kawałek sera - będzie smakował lepiej, niż pamiętasz, bo i smak, i węch wciąż są podkręcone. To dobry powód, by przerwać post łagodnie i prostym jedzeniem, i dobry powód, by nie zmarnować tej chwili na coś ciężkiego, na co twoje jelita i tak nie są gotowe. Jak zrobić to dobrze, opisuje przewodnik o wychodzeniu z postu.

Najczęstsze pytania

Dlaczego podczas postu czuję każdy zapach?

Bo twoje ciało jest w trybie szukania jedzenia. Kiedy zapasy energii spadają, rośnie grelina, hormon głodu, a grelina działa bezpośrednio na komórki mózgu odpowiedzialne za zapachy. Badania na zwierzętach i na ludziach pokazują, że stan postu wymiernie zwiększa czułość nosa, zwłaszcza na zapachy jedzenia. Dołóż do tego ogólne pobudzenie z ketozy i przebijają się zapachy, które normalnie byś odfiltrował.

Czy wyostrzony węch zostaje na stałe?

Nie. To efekt stanu postu i znika w ciągu kilku dni od powrotu do normalnego jedzenia. Niektórzy mówią, że nieco dłużej zostaje im subtelniejsze czucie smaku i jedzenia, głównie dlatego, że przerwa od ciągłego jedzenia resetuje to, jak mocno reagujesz na smak. Ale sam supernos jest tymczasowy.

Dlaczego mocniej pachnie głównie jedzenie?

Bo do tego to połączenie służy. Układ węchu jest wprost spięty z obszarami mózgu zarządzającymi głodem i energią, a głód nastraja go na sygnały kalorii: chleb, mięso, owoce, kawę. Twój mózg nie ma interesu w zapachu prania, więc tam prawie nic się nie zmienia. Dlatego trzeci dzień bywa dziwną mieszanką: zero głodu, a pizzę czujesz z drugiej strony ulicy.

Czy mocniejszy węch oznacza, że jestem w ketozie?

Sam w sobie nie. Wyostrzony węch pojawia się też przy zwykłym głodzie, jeszcze przed ketozą. Ketoza dokłada swoje - wielu opisuje ten stan jako jaśniejszy i bardziej czujny, a to podkręca głośność wszystkich zmysłów - ale to nie jest wiarygodny wskaźnik ketozy. Jeśli chcesz wiedzieć, czy jesteś w ketozie, powie ci to miernik ketonów we krwi, a nie nos.

Czy wyostrzony węch podczas postu to sygnał ostrzegawczy?

Nie, sam w sobie to jeden z nieszkodliwych i całkiem przyjemnych skutków ubocznych. Objawy, przy których post należy przerwać, są inne: drżenie, splątanie, kołatanie serca, omdlenie lub uczucie zbliżającego się omdlenia albo wymioty. Czulszy nos u kogoś, kto poza tym czuje się dobrze, jest czymś normalnym.

Dlaczego jedzenie przy przerywaniu postu smakuje tak intensywnie?

Ten sam mechanizm, tylko z drugiej strony. Smak i węch pracują razem, głód podkręca oba, a ty spędziłeś kilka dni bez niczego do porównania. Pierwszy kęs czegoś prostego - kawałek owocu, trochę bulionu - trafia na układ, który był na to przygotowany od dni. To jedna z przyczyn, dla których łagodne wyjście z postu na prostym jedzeniu daje tyle satysfakcji, i dobry powód, by nie zmarnować tej chwili na coś ciężkiego.

Źródła

Kluczowe badania stojące za twierdzeniami na tej stronie.

2011

Ghrelin enhances olfactory sensitivity and exploratory sniffing in rodents and humans

Tong J, Mannea E, Aimé P, et al. - Journal of Neuroscience

Pokazało receptory greliny na komórkach mózgu przetwarzających zapachy oraz to, że grelina nasila węszenie i wykrywanie zapachów u szczurów, a u ludzi obniża progi wykrywania zapachów. Podstawa opisanego tu związku greliny z węchem.

Zobacz badanie
2014

Fasting for 24 hours heightens reward from food and food-related cues

Cameron JD, Goldfield GS, Finlayson G, Blundell JE, Doucet É - PLoS ONE

Kontrolowane badanie na ludziach z 24-godzinnym postem. Uczestnicy na czczo reagowali silniej na jedzenie i bodźce z nim związane niż w stanie najedzonym - dowód, że nawet krótki post zmienia to, jak mocno rejestrują się sygnały dotyczące jedzenia.

Zobacz badanie

Zastrzeżenie medyczne: ten artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady lekarskiej. Nagła utrata lub zniekształcenie węchu, które nie wiążą się z postem albo utrzymują się po powrocie do jedzenia, wymagają konsultacji z lekarzem. Przed przedłużonym postem porozmawiaj ze swoim lekarzem, zwłaszcza jeśli przyjmujesz jakiekolwiek leki na receptę.

Śledź godzina po godzinie, co robi twoje ciało

Nasza aplikacja przeprowadzi cię przez każdą fazę 72-godzinnego postu, a w dzienniku zapiszesz dziwne rzeczy, które po drodze zauważysz.

Pobierz aplikację - za darmo

Dostępna na iOS i Android.